Park Handlowy Leżajsk — od nabycia gruntu do sprzedaży inwestorowi

Park Handlowy Leżajsk — od nabycia gruntu do sprzedaży inwestorowi

Poniedziałek, 23 marca 2026 roku. Kancelaria Notarialna Kopczyński, Groskrejc, Paliszewski w Warszawie, kilka podpisów pod aktem i zamykamy kolejny rozdział w historii APDOMI — sprzedaż Parku Handlowego Leżajsk do zaprzyjaźnionego dewelopera parków handlowych. W liczbach: blisko 4 000 m² powierzchni handlowej, działka o powierzchni 11 097 m², parking na 145 samochodów i komplet prawomocnych pozwoleń. Kilkanaście miesięcy intensywnej pracy skondensowane w jednym dokumencie.

Sprzedaż Parku Handlowego Leżajsk — moment podpisania aktu notarialnego
Podpisanie aktu notarialnego — Park Handlowy Leżajsk oficjalnie zmienia właściciela

To dla nas ważny moment. Park handlowy Leżajsk to przykład tego co robimy najlepiej w kontekście inwestycji komercyjnych — przeprowadzamy projekt od pierwszego kontaktu z gruntem do chwili, w której deweloper parków handlowych może wejść na plac budowy i realizować projekt z czystą głową.

Żeby zrozumieć, dlaczego ten projekt uważamy za szczególnie udany, trzeba cofnąć się do początku.

Lokalizacja jest kluczowa

Lokalizację pod park handlowy wybiera się zupełnie inaczej niż pod osiedle mieszkaniowe. Tutaj nie szukamy ładnych widoków ani ciszy. Szukamy ruchu. Szukamy przepływu ludzi i luki w ofercie handlowej, którą da się sensownie zagospodarować. Leżajsk to miasto powiatowe, naturalny ośrodek dla kilkunastu okolicznych miejscowości. Analizy jasno pokazywały, że brakowało tam nowoczesnego obiektu, który dawałby ludziom powód, żeby nie jechać za każdym razem na zakupy do Rzeszowa czy Łańcuta.

Kiedy znaleźliśmy ten grunt — ponad hektar w strategicznym punkcie miasta, z dobrym dostępem komunikacyjnym i otoczeniem generującym ruch — wiedzieliśmy, że to jest to. Ale jest haczyk: nie każda duża działka nadaje się pod handel. Ta miała jednak wszystko — odpowiedni kształt, powierzchnię, wjazd i sąsiedztwo, które od początku pracuje na korzyść przyszłego obiektu. Decyzję podjęliśmy szybko. Na takie grunty w takich lokalizacjach po prostu się nie czeka.

Formalności, projekt i wszystko, co działo się pomiędzy

Kupiliśmy działkę i niemal z marszu ruszyliśmy z formalnościami. Kto kiedykolwiek budował cokolwiek komercyjnego w Polsce, ten wie, o czym mówię — etap „papierkowy” to osobny projekt sam w sobie, który potrafi trwać dłużej niż sama budowa.

Zaczęliśmy od wuzetek, czyli decyzji o warunkach zabudowy. Parametry, przeznaczenie terenu, warunki dojazdu, wymagania środowiskowe — to wszystko musiało zostać uzgodnione, zanim w ogóle usiedliśmy z architektem do konkretnej koncepcji obiektu. I jeszcze jedno: pracowaliśmy nad projektem budowlanym równolegle z urzędowymi procedurami, bo w inwestycjach komercyjnych czas to pieniądz i siedzenie z założonymi rękami w oczekiwaniu na każdą kolejną decyzję administracyjną nie wchodziło w grę.

Samo projektowanie parku handlowego to zupełnie inna bajka niż projektowanie budynku mieszkalnego. Tu estetyka fasady schodzi na drugi plan — obiekt musi przede wszystkim działać jak dobrze naoliwiona maszyna. Logistyka dostaw musi być odseparowana od ruchu klientów, parkingi muszą przyjąć falę aut w godzinach szczytu bez korkowania dojazdów, strefy pieszo-jezdne muszą być bezpieczne i intuicyjne. Te 145 miejsc parkingowych to nie liczba wzięta z sufitu — to wynik kalkulacji natężenia ruchu i konkretnych wymagań, jakie stawiają sieci handlowe zainteresowane najmem powierzchni w tego typu obiektach.

Kiedy uzyskaliśmy prawomocne pozwolenie na budowę, cały pakiet — grunt, dokumentacja, zgody — był kompletny. Właśnie w tym punkcie inwestycja przestaje być pomysłem na papierze i staje się gotowym produktem inwestycyjnym.

Deweloper zainwestował, bo wszystko było przygotowane

Na pewnym etapie do projektu dołączył zaprzyjaźniony deweloper parków handlowych, który przejął pałeczkę — w tym przypadku to oni zajmą się fizyczną budową i komercjalizacją obiektu. I to jest sedno tego, co robimy przy inwestycjach komercyjnych: nie każdy inwestor ma wiedzę i chce sam przechodzić przez proces szukania gruntu, negocjowania zakupu, biegania po urzędach i koordynowania projektu budowlanego. To żmudna, ryzykowna i czasochłonna praca. Bez doświadczenia łatwo o błąd, który będzie kosztował.

My to doświadczenie mamy. I to trzydziestoletnie.

Naszą rolą w Leżajsku było doprowadzenie całej inwestycji do punktu, w którym deweloper mógł przejąć inwestycję z pełnym przekonaniem i zerowym ryzykiem formalnym. Grunt zabezpieczony, czysty, wolny od obciążeń. Dokumentacja kompletna, pozwolenie prawomocne. Deweloper dostawał gotowe „pudełko” — mógł od razu przejść do tego, w czym czuje się najmocniej, czyli budować i komercjalizować.

Przeniesienie własności z 23 marca to formalne potwierdzenie tego, co budowaliśmy przez kilkanaście ostatnich miesięcy. Za każdym takim podpisem stoi mnóstwo pracy, która z zewnątrz jest niewidoczna — setki uzgodnień, dziesiątki wizyt w urzędach, wielokrotne aktualizacje projektu. Na końcu wszystko się spina i obie strony wychodzą z kancelarii zadowolone.

Rozpoczęcie budowy planowane na maj 2026. Otwarcie parku handlowego w I kwartale 2027 — Leżajsk doczeka się nowoczesnego obiektu handlowego.

Trzydzieści lat na rynku — i ciągle ten sam sprawdzony schemat

Park Handlowy Leżajsk to nie jest nasz jednorazowy projekt. To nasz powtarzalny model działania, który szlifujemy od dekad. Znajdujemy miasto, które realnie potrzebuje nowoczesnej powierzchni handlowej. Kupujemy grunt. Przebijamy się przez cały proces formalno-projektowy — od wuzetek, przez projekt, aż po prawomocne pozwolenie na budowę. A potem? Albo budujemy sami, albo — tak jak w tym przypadku — przekazujemy przygotowaną inwestycję deweloperowi parków handlowych, który chce zainwestować bez użerania się z etapem przygotowawczym.

Trzydzieści lat w branży deweloperskiej nauczyło nas jednej rzeczy. Najtrudniejsze wcale nie jest postawienie budynku. Najtrudniejsze jest doprowadzenie do momentu, w którym w ogóle można legalnie zacząć budowę. Procedury, relacje z urzędami, znajomość wymagań sieci handlowych, lokalne uwarunkowania prawne, umiejętność oceny potencjału lokalizacji — to wszystko jest na wagę złota. Tego nie kupi się za żadne pieniądze, to trzeba po prostu wychodzić przez lata.

Szukamy kolejnych gruntów

Leżajsk jest zamknięty buduje, a my pracujemy już nad kolejnymi lokalizacjami — szukamy gruntów pod parki handlowe w całej Polsce, ze szczególnym naciskiem na miasta powiatowe, gdzie zapotrzebowanie na nowoczesną powierzchnię handlową jest dziś największe.

Jeśli masz grunt w dobrej lokalizacji albo szukasz doświadczonego partnera deweloperskiego, który przeprowadzi inwestycję komercyjną od A do Z — odezwij się. Chętnie porozmawiamy o konkretach.

Kamil Kacaliński — Dyrektor ds. Rozwoju i Komercjalizacji Parków Handlowych Tel. +48 888 450 104 E-mail: [email protected]

Sprawdź nasze inwestycje komercyjne i poznaj nasz zespół.